O autorze
Od 25-ciu lat pasjonuję się zdrowiem i wszystkim, co ma na nie wpływ: sportem, odżywianiem, pozytywnym myśleniem oraz rozwojem osobistym. Przez lata zdobywałem doświadczenie w Niemczech, Francji, RPA oraz USA, teraz jestem w Polsce, by się nim dzielić. Trenowałem takie osoby jak: Keanu Reeves, Heidi Klum, Alicja Bachleda-Curuś, Iza Miko, Weronika Rosati. Jako zawodnik byłem Akademickim Mistrzem Polski Juniorów w biegach średnich oraz członkiem kadry Niemiec.

Wylecz łuszczycę dietą!

Do dziś pamiętam mnie jako malucha stojącego na stole, gdzie mama wcierała we mnie śmierdzące maści i wyzwiska moich braci „zgnity fifol”...

Na łuszczycę choruje aż 125 milionów ludzi na świecie, w tym milion ludzi w Polsce. Jest to przewlekła i nawracająca choroba, zwana inaczej chorobą duszy i ciała, dlatego że dotyka nie tylko skóry, gdzie powstają wykwity, ale całego organizmu. Znacznie obniża jakość życia pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Jest bardzo trudna i uciążliwa w leczeniu. Czy można ją wyleczyć odpowiednią dietą?



Moja walka z łuszczycą

Kiedy to się zaczęło?

Zachorowałem na Łuszczycę w wieku dwóch lat. Moja choroba została szybko rozpoznana przez lekarzy, którzy zalecili leczenie zewnętrzne (jak zresztą w przypadku większości chorób, które nas dotykają). Do dziś pamiętam mnie jako malucha stojącego na stole, gdzie mama wcierała we mnie śmierdzące maści z zawartością tei i wyzwiska moich braci „zgnity fifol”, gdyż miałem łuszczycę także w okolicach części intymnych. Było to dla mnie strasznym przeżyciem! W wieku 10 lat, kiedy zaczynałam dorastać trafiłem do szpitala, by na poważnie zająć się moją chorobą, niestety nie przyniosło to żadnych efektów...

Jak choroba wpływała na moją psychikę?

Jako dziecko trenowałem różne sporty. Najbardziej stresującymi momentami nie był sam trening, czy rywalizacja z nim związana, a czas na prysznic. Moje całe ciało było pokryte białym, zrogowaciałym i złuszczającym się naskórkiem. Choć koledzy mówili, żebym się tym nie przejmował, czułem się jak trędowaty. Wstyd i strach nie pozwalały mi normalnie funkcjonować, bardzo bałem się reakcji i oceny innych ludzi.

Jak rozwijała się moja choroba i jakich metod próbowałem?



W wieku 19 lat wyjechałem do Niemiec. Tam ulegając reklamom zacząłem pić duże ilości mleka i spożywałem o wiele więcej jego produktów. Dostałem niesamowicie obfitego wysypu trądziku i łuszczycy. Po konsultacjach lekarskich przepisano mi sterydy i maści kortyzolowe. Nikt nigdy nie zapytał jak wygląda moja dieta...
Ze względu na beznadziejny stan mojej skóry zostałem zakwalifikowany do specjalnej kuracji sanatoryjnej w Izraelu nad Morzem Martwym. Te kuracje bardzo mi pomogły, gdyż pozbyłem się łuszczycy w 98%. Niestety po kilku miesiącach po powrocie choroba moja powracała. Do Izraela wyjeżdżałem co 2 lata na miesiąc, byłem tam aż 8 razy. Za każdym razem wracałem z przekonaniem, że jednak odżywianie musi mieć wpływ na stan mojej skóry.

W międzyczasie mieszkałem w wielu miejscach dookoła świata. Z moją chorobą byłem u najlepszych profesorów, lekarzy medycyny chińskiej, znachorów itd. Wypróbowałem prawie wszystkich pojawiających się diet z nadzieją, że tym razem mi się uda przezwyciężyć tą chorobę. Przeszedłem przez przeróżne diety, zaczynając od diety kwaśniewskiego (wysokotłuszczowa), poprzez dietę śródziemnomorską, aż do wegetariańskiej.
Mieszkając w USA przyszła moda na oczyszczanie organizmu. Nie mając nic do stracenia wypróbowałem dietę oczyszczającą Master Clinz. Wykluczyłem z niej jednak syrop klonowy. Przez 7 dni piłem tylko wodę z cytryną i pieprzem cayenne. Przez pierwsze 3 dni piłem również szklankę ciepłej wody z łyżką soli, by wspomagać wypróżnianie oraz stosowałem lewatywy. Po tej kuracji byłem na diecie wegańskiej i piłem zioła oczyszczające wątrobę i nerki. Wraz z przyjaciółką (ekspertem od ziół) stworzyłem 2 herbaty, które do dziś regularnie stosuje i sprzedaję. Cała ta kuracja nauczyła mnie najbardziej istotnej rzeczy, mianowicie WSŁUCHIWANIA SIĘ W MÓJ WŁASNY ORGANIZM, a łuszczyca zaczęła znikać z mojej skóry.

Jaki wpływ na chorobę ma zdrowe odżywianie?



Dziś świadomie odrzucam produkty, których mój organizm nie trawi. Kiedy pojawiają się sygnały, typu wzdęcia, gazy, czy świąd skóry wiem, że dany produkt nie jest dla mnie odpowiedni. Tak właśnie wyeliminowałem produkty, które nie pozwalały mi się wyleczyć z łuszczycy – MLEKO I JEGO PRZETWORY. Przez całe życie wmuszano je we mnie, a ja z przyzwyczajenia sięgałem po nie w moim dorosłym życiu. Szukając odpowiedzi na te sygnały natknąłem się na kolejną dietę – tą względem grupy krwi i to było to! Zastosowałem się do niej, oczywiście na pierwszym miejscu stawiając mój organizm i jego sygnały, czy reakcje. Moje odżywianie wsparłem dietą alkaliczną oraz dietą surowych produktów i dzięki temu udało mi się w 99% pozbyć tej choroby. Dlaczego w 99%? Dlatego, że jeżeli powracam do złego, czy nieodpowiedniego dla mnie odżywiania choroba powraca. I tak od 5 lat nie muszę się już zmagać z tą trudną chorobą! Teraz wiem, że podłoże każdej choroby kryje się wewnątrz naszego organizmu oraz w sposobie odżywiania i tam trzeba szukać sposobu jego leczenia.

Jak zapatruje się na to dzisiejsza medycyna?

Czy idąc do jakiegokolwiek lekarza, bądź specjalisty jesteśmy pytani o sposób odżywiania, bądź dietę jaką stosujemy ? Nie, nigdy! A przecież jest to najważniejszy aspekt w leczeniu każdej choroby! Nasz system immunologiczny musi mieć siłę, by codziennie mierzyć się z otaczającymi nas na każdym kroku bakteriami, wirusami, grzybami, czy pasożytami, powodującymi różne choroby. Każdą chorobę powinniśmy leczyć od wewnątrz, nie od zewnątrz. Jeżeli zdrowe są nasze organy, my też jesteśmy zdrowi! Musimy zawsze zastanowić się co leży u podstaw choroby, a nie leczyć jej widoczne skutki. Po raz kolejny powtarzam, że nikt tak dobrze nie powie nam co jest nie tak, jak nasz organizm. Musimy nauczyć się i zacząć w niego wsłuchiwać.
Trwa ładowanie komentarzy...